Historia życia na skórze

Przejdźmy do tych, którzy mają, że się tak wyrażę, całą historię swego życia wypisaną na własnej skórze.
M., rodem z Emilii, 27 lat, skazany przynajmniej z 50 razy za opór władzy i zadanie ran, dwukrotnie był osadzony w szpitalu, ponieważ przypuszczano, że jest obłąkanym. Ma twarz piękną, czoło w tył podane, policzki wydatne, oczy niebieskie, włosy kasztanowate, zarost słaby. W dzieciństwie upadł ze znacznej wysokości w zamku Rivoli, rozciął sobie głowę i chorował przez trzy miesiące. Cierpiał wówczas na zawroty głowy, które później przeszły, ale powróciły, kiedy siedział w więzieniu. W 12 roku życia uciekł z domu i zaciągnął się na statek kupiecki, który wkrótce uległ rozbiciu. W 17 roku przez kaprys zamordował konia, ćwiartując go nożem, i czyn ten upamiętnił wytatuowaniem głowy końskiej na prawej ręce. Zwiedził Amerykę, Anglię, Irlandię, w Limie (Peru) dezerterował z okrętu i dostał się następnie do Francji; próbował rozmaitych zajęć, był zegarmistrzem, woźnicą, skoczkiem, komiwojażerem, wędrownym kramarzem, mechanikiem itd. Mówi trzema językami. Stosunki płciowe z kobietami rozpoczął w 14 roku życia, mówi, że zmieniał kochanki tak często, jak koszule. Chwali się, że był towarzyszem sławnego Mottina, wierzy, że urodził się pod konstelacją pomyślną. W 20 roku życia zaślubił kochankę, poszedł z nią pieszo do Genui z 7 soldami w kieszeni i porzucił po 7 dniach pożycia, bez żadnego powodu, a raczej z powodu, że byli “zmęczeni oboje”: po kilku latach starał się znowu przypodobał innym. Obecnie znajduje się w służbie kwestury jako szpieg, niemniej jednak odzywa się z goryczą i nienawiścią o strażnikach policyjnych, których postacie wytatuował sobie na ręku. Typowy ten zbrodniarz całe dzieje swego życia przedstawił za pomocą tatuowań, a mianowicie: kotwica przypomina statek “Speranza”, rozbity u brzegów Irlandii, na którym służył jako chłopiec okrętowy.
Głowa końska przypomina konia, którego zamordował przez kaprys w czasach swej młodości. Hełm oznacza strażnika, którego chciał zamordować.
Portret Mottina, sławnego bandyty, jest pamiątką po towarzyszu Mottina, skazanym na 30 lat galer, a przyjacielu naszego M.
Lutnia przypomina jego przyjaciela, sławnego grajka na gitarze, z którym wędrowali po różnych krajach.
Krzyż sabaudzki – wspomnienie Włoch pod obcą władzą.
Gwiazda – “pod wpływej któej urodziłem się”, jak sam powiada.
Korona królewska oznacza “wspomnienie polityczne”, twierdzi M., to jest, jak nam się zdaje, układ, jaki zawarł z policją.
Podczas pobytu na okręcie, chcąc uwiecznić wspomnienie kochanki, zaczął tatuować na ręce postać gołej kobiety, ale kapitan nie zezwolił na to, zamiast więc głowy wyrysował serce – symbol miłości.

Cesare Lombroso, Tatuaż przestępcy, tłum. Jan Ludwik Popławski, słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2014, s. 80-84.

“Wychodziłem z teatru, gdzie co wieczór w loży nad proscenium występowałem w nienagannym stroju wielbiciela. Niekiedy sala była pełna, niekiedy była pusta. Nie obchodziło mnie, czy na parterze spotykam wzrokiem ledwie trzydziestu amatorów z przymusu, a w lożach czepki bądź niemodne toalety, czy też siedzę w niespokojnej, podnieconej sali, strojnej na każdym piętrze wieńcem ukwieconych sukien, skrzących klejnotów i promiennych twarzy. Obojętny na panoramę widowni, scenie też nie poświęcałem zbytniej uwagi – aż do chwili, gdy w drugiej lub trzeciej odsłonie któregoś z ówczesnych mdławych arcydzieł znana mi dobrze zjawa rozświetlała pustą przestrzeń, jednym tchnieniem i słowem ożywiając wokół mnie ludzkie cienie”

Nerval, Śnienie i życie, przeł Ryszard Engelking i Tomasz Swoboda, Słowo/obraz terytoria 2013.

<3