Upokorzenie w japońskim sklepie

Wybory, których dokonujemy, są często nieracjonalne. Kiedy kupujemy drogi samochód, możemy robić to równie dobrze po to, by wywołać czyjąś zazdrość, a nie dlatego, że racjonalnie doszliśmy do wniosku, że właśnie ten model jest nam potrzebny. Wzbudzanie zazdrości jest dziś zresztą bardzo ważnym elementem w marketingu. Nowy trend dodaje do tego jeszcze upokorzenie. Niektóre sklepy w Japonii stały się modne dzięki temu, że ograniczały klientom wybór. Jeden taki stylowy sklep na przedmieściach Tokio ma całkowicie przypadkowe godziny otwarcia. Klienci przyjeżdżają i ustawiają się przed drzwiami w długie kolejki. Kiedy sklep w końcu zostaje otwarty okazuje się, że sprzedawca często arbitralnie odmawia klientom sprzedaży przedmiotu, który chcieli kupić. Klienci nie obrażają się jednak. Fascynuje ich to i walą do tych sklepów tabunami.

Renata Salecl “Tyrania wyboru”

image

Postindustrialna ideologia kapitalistyczna traktuje jednostkę tak, jakby miała ona nieograniczone możliwości odczuwania przyjemności. Przedstawia się ją jako kogoś, kto może w nieskończoność przesuwać granice doznań, nieustannie zaspokajając wciąż nowe pragnienia. Paradoksalnie jednak wielu ludzi nie odnajduje satysfakcji w społeczeństwie, które na pozór wydaje się nie mieć granic – i wkracza na ścieżkę autodestrukcji. Nieograniczona konsumpcja sprawia niejednokrotnie, że ludzie zaczynają po prostu konsumować siebie samych – samookaleczenia, anoreksja, bulimia czy uzależnienia to najbardziej oczywiste przykłady tego zjawiska.

(…)

W dzisiejszym społeczeństwie gloryfikującym wybór, który ma zawsze działać na korzyść jednostek, problemem jest nie tylko skala dostępnego wyboru, ale też sposób, w jaki się go przedstawia. Wybory życiowe opisuje się w takich samych kategoriach jak wybory konsumenckie: poszukujemy „dobrego” życia tak, jakbyśmy mieli szukać odpowiedniej tapety albo odżywki do włosów.

(…)

Dokonanie wyboru wiąże się z poczuciem przygniatającej odpowiedzialności, a to z kolei z obawą przed porażką, poczuciem winy i lękiem, że w przypadku złego wyboru pojawi się żal. Wszystko to sprawia, że wybór staje się po prostu tyranem.

Renata Salecl, Tyrania wyboru, tłum. Barbara Szelewa, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2013