Upokorzenie w japońskim sklepie

Wybory, których dokonujemy, są często nieracjonalne. Kiedy kupujemy drogi samochód, możemy robić to równie dobrze po to, by wywołać czyjąś zazdrość, a nie dlatego, że racjonalnie doszliśmy do wniosku, że właśnie ten model jest nam potrzebny. Wzbudzanie zazdrości jest dziś zresztą bardzo ważnym elementem w marketingu. Nowy trend dodaje do tego jeszcze upokorzenie. Niektóre sklepy w Japonii stały się modne dzięki temu, że ograniczały klientom wybór. Jeden taki stylowy sklep na przedmieściach Tokio ma całkowicie przypadkowe godziny otwarcia. Klienci przyjeżdżają i ustawiają się przed drzwiami w długie kolejki. Kiedy sklep w końcu zostaje otwarty okazuje się, że sprzedawca często arbitralnie odmawia klientom sprzedaży przedmiotu, który chcieli kupić. Klienci nie obrażają się jednak. Fascynuje ich to i walą do tych sklepów tabunami.