Piłat – jedyna prawdziwa „postać” ewangelii

Dlaczego właśnie on, Piłat? (…) Jeśli ojcowie Kościoła wybrali Piłata, a nie Tyberiusza czy też – jak pisze Tacyt w jednym z nielicznych pozabiblijnych świadectw, które o nim wspominają – „prokuratora” Judei, a nie Cezara, oznacza to, że nad bezsprzecznie istotną motywacją historyczną górę wzięła rola, jaką Piłat odgrywa w narracji ewangelistów. Pedantyczna uwaga, z którą – przede wszystkim Marek, ale także Łukasz i Mateusz – opisują niezdecydowanie Piłata, jego wciąż zmieniające się stanowisko i wahania, cytując dosłownie jego często bardzo enigmatyczne wypowiedzi, zdradza ich zamiar stworzenia postaci, być może po raz pierwszy, z jej indywidualnością i psychologiczną głębią. To właśnie owa żywość obrazu Piłata, który przekazały nam ewangelie, kazała Johannowi Kasparowi Lavaterowi napisać w liście do Goethego w roku 1781: „znajduję w nim wszystko: niebo, ziemię, cnoty, grzechy, mądrość, szaleństwo, przeznaczenie i wolność: on jest symbolem tego wszystkiego we wszystkim”. W tym sensie można uznać, że Piłat jest jedyną prawdziwą „postacią” ewangelii (Nietzsche napisał o nim w Antychrześcijaninie: „w całym Nowym Testamencie jest tylko jedna jedyna postać, której nie sposób nie darzyć czcią”), człowiekiem, który zdradza nam swoje namiętności: „namiestnik bardzo się dziwił”, Mt 27, 14; „Gdy Piłat usłyszał te słowa, uląkł się jeszcze bardziej”, Mt 19, 8; okazuje irytację i złość (gdy wykrzykuje do Jezusa, który milczy, zamiast odpowiadać na jego pytania: „Nie chcesz mówić ze mną? Czy nie wiesz, że mam władzę uwolnić Ciebie i mam władzę Ciebie ukrzyżować?”, J 19, 10), ironię (którą niektórzy wyczuwają w jego osławionym pytaniu: „Cóż to jest prawda?”, J 18, 38), obłudną drobiazgowość (o której świadczy zarówno podniesienie kwestii kompetencji Heroda, jak i rytualne obmycie rąk, mające go oczyścić z winy za przelanie krwi niewinnego), zniecierpliwienie (owo kategoryczne: „Com napisał, napisałem”, J 19, 22, skierowane do kapłanów domagających się zmiany treści napisu umieszczonego na krzyżu). Poznajemy także pobieżnie jego żonę, która w trakcie procesu przesyła mu wiadomość, aby nie skazywał Jezusa: „Nie miej nic do czynienia z tym Sprawiedliwym, bo dzisiaj we śnie wiele nacierpiałam się z Jego powodu”, Mt 27, 19.

Giorgio Agamben, Piłat i Jezus, tłum. Monika Surma-Gawłowska i Andrzej Zawadzki, Kraków 2017.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *