Śpiące piękności

Wraz ze zbliżaniem się starości również Eguchi w bezsenne noce przypomniał sobie czasem jej słowa, zdarzało się, że liczył na palcach swoje kobiety, ale nie poprzestawał na tych, które chętnie by całował, najczęściej snuł wspomnienia o kobietach, z którymi sypiał. Również dzisiejszej nocy wraz z iluzorycznym zapachem mleka z piersi, przywołanym przez śpiącą dziewczynę, przyszła mu na myśl kochanka dawnych czasów. A może to przypomnienie krwi z sutki dawnej kochanki wywołało zapach, jakiego nie miała ta dziewczyna. Być może igranie z pięknościami nie budzącymi się z głębokiego snu daje właśnie tę smutną pociechę starym mężczyznom, że pogrążają się we wspomnieniach dawnych kobiet, które już nigdy nie wrócą. Eguchi natomiast odczuwa raczej spokój serca napiętnowany jednak smutną nutą. Dotknął jej lekko po to, żeby sprawdzić, czy pierś nie jest mokra: nie przyszła mu szalona myśl do głowy, nie zamierzał przestraszyć dziewczyny, w przeciwnym razie zbudziłaby się rano trochę później niż Eguchi i ze zdumieniem spostrzegłaby sączącą się z piersi krew. Piersi dziewczyny były chyba pięknie zaokrąglone, gdyż przyszło mu na myśl to dziwaczne pytanie: dlaczego wśród wielu rozmaitych stworzeń ziemskich tylko piersi kobiety, przedstawicielki rodzaju ludzkiego, w ciągu długiej historii otrzymały tak piękny kształt? Czyż piękno piersi kobiecej nie mogłoby być powodem opromienienia blaskiem chwały dziejów ludzkości?

To samo można chyba powiedzieć o wargach kobiety. Starzec Eguchi przypomniał sobie kobiety w toalecie, to znów kobiety ścierające makijaż przed snem; były wśród nich i takie, których wargi zupełnie bladły po starciu szminki, i kobiety, które wyglądały potem starzej. Twarz śpiącej obok niego dziewczyny tonęła w miękkim świetle z sufitu i w odblasku otaczającego ze wszystkich stron welwetu, trudno więc było stwierdzić, czy dziewczyna malowała się czy nie, ale na pewno nie skubała brwi. Wargi i zęby lśniły świeżością. Jeszcze nie zaczęła stosować tych sztucznych zabiegów, takich jak na przykład perfumowanie ust, więc Eguchi czuł tylko naturalny zapach oddychającej przez usta młodej dziewczyny.

Yasunari Kawabata, Śpiące piękności, PIW 1987

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *