Allen Ginsberg w liście do Jacka Kerouaca (31 maja 1957 r.):

“Był też u nich genialny angielski malarz Francis Bacon, który wygląda jak przerośnięty uczniak, jakby miał góra siedemnaście lat – urodził się w Dublinie, zaczął malować dopiero koło trzydziestki, teraz ma czterdzieści siedem, nosi tenisówki, obcisłe ogrodniczki i czarne jedwabne koszule, zawsze wygląda, jakby właśnie szedł na tenisa, lubi być chłostany, maluje szare hotelowe pokoje, a w nich obłąkane goryle w stroju wieczorowym z parasolami czarnymi jak śmierć – powiedział, że namaluje wielki pornograficzny obraz, na którym będziemy ja i Peter. Trochę przypomina Burroughsa – maluje jakby przy okazji, gra w ruletkę w Monte Carlo, czasem wygrywa, a czasem przepuszcza całą kasę z obrazów, mówi, że jak rzuci w chuj malarstwo, to może zawsze być kucharzem albo męską dziwką – zdecydowanie najciekawsza postać w tej okolicy”

image

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *